JAK UBIERAĆ SIE W CIĄŻY?

KOCHAM modę! Nie ma się tu czego wstydzić, uwielbiam się nią bawić, śledzić trendy, podglądać gwiazdy, inspirować się modą uliczną no i oczywiście … kupować ubrania. Wielu marginalizuje znaczenie stroju, a przecież jest on narzędziem, które świadomie użyte ma wpływ na to, jak jesteśmy postrzegani.

Zdrowe podejście do tematu ubrań, stylu to świetny sposób na to, by wyrazić swój indywidualizm. Dzięki znajomości narzędzia komunikacji niewerbalnej – jakim jest odpowiedni wybór stroju, dodatków, możemy realizować swoje cele, budować swój wizerunek, czy po prostu dobrze czuć się z samą sobą.

No dobrze, już pewnie zauważyliście, że tematyka ta jest dla mnie ważna i mogłabym na ten temat rozmawiać godzinami. Nie zdziwi Was zatem fakt, że jednym z pierwszych haseł, jakie zaczęłam wpisywać w google na początku ciąży było: Jak ubierać się w ciąży? Wiecie, co znalazłam? NIC. Prawe zero ciekawych artykułów, poradników, stron, blogów. Z małą pomocą jak zawsze przyszedł tumblr i pinterest. Resztę odkrywałam metodą prób i błędów.

Przychodzę zatem z pomocą, tym z Was, które spotkały się z podobnym problemem. Mam nadzieję, że dzisiejszy post choć trochę pomoże przyszłym mamom w decyzjach zakupowych i planowaniu garderoby w tym, jakże ważnym dla nich, czasie.

Już na wstępie muszę napisać wielkimi literami CIĄŻA TO NIE CHOROBA (choć czasem początki bywają ciężkie 🙂 ) , ZADBAJCIE O SIEBIE I SWOJE DOBRE SAMOPOCZUCIE! To, że Wasze ciało się zmienia, że przybieracie na wadze, a brzuszek robi się spory, nie oznacza, że macie całe dnie chodzić bez make-upu, w Emu, dresach i wielgachnych swetrach!

Zróbcie to dla mnie i dla siebie-szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko! Niezależnie od tego, czy od początku ciąży jesteście w domu, czy jesteście aktywne zawodowo, warto zadbać o to, aby czuć się piękną, kobiecą przez te 9 cudownych miesięcy. Choć kupowanie ubrań bez wątpienia jest dla większości kobiet przyjemnością, w przypadku mody ciążowej zalecam powściągliwość. Większość ubrań nie posłuży nam więcej niż kilka miesięcy – chyba, że już teraz wiecie, iż za jakiś czas Wasza rodzina powiększy się o kolejne maleństwo – wtedy możecie zaszaleć ☺

Tak na dobrą sprawę, pierwsze 4 czy 5 miesięcy ciąży, spokojnie możemy chodzić w naszych codziennych” strojach. Tak było w moim przypadku. Oczywiście, jeśli brzuszek zaczyna Wam rosnąć odrobinę wcześniej lub zaczęłyście przybierać na wadze i ubrania sprzed ciąży nie pasują, od razu udajcie się na zakupy! Spotykam czasem kobiety, które z dumą obwieszczają, że nie zakupiły ani jednej rzeczy z ciążowej garderoby i uparcie chodzą w za krótkich bluzeczkach czy spódniczkach. Jak dla mnie, nie ma w tym nic fajnego czy cool- wręcz przeciwnie. Nasze ciało w ciąży się zmienia, musimy czuć się wygodnie, ale też wyglądać atrakcyjnie, koniec, kropka. ☺

W pewnym etapie ciąży nadchodzi taki dzień, w którym orientujemy się, że mamy problem z zapięciem spodni ☺ W tym właśnie dniu, poszłam do pracy w jeansach „zapiętych“ na gumkę do włosów (stara metoda przekazywana z pokolenie na pokolenie 🙂 ), a gdy tylko wyszłam z biura poszłam do H&M, aby zakupić swoje pierwsze SPODNIE CIĄŻOWE. To od nich właśnie chciałabym zacząć listę – CIĄŻOWYCH UBRANIOWYCH MUST HAVE.

Osobie – z pewnością była to kobieta-która wymyśliła spodnie dla mam należy przyznać nagrodę Nobla-za zasługi dla społeczeństwa i ludzkości albo za wybitne osiągnięcia naukowe. A CO!

Nie ma w tym, co piszę ani grama przesady. W ciąży przede wszystkim liczy się wygoda i jeszcze raz wygoda, ale… warto też pamiętać o stylu. Spodnie ciążowe dzięki szerokiemu pasowi materiału nie uciskają rosnącego brzuszka, jednocześnie pozwalają nam czuć się modnie, sexownie. Dobrze dobrane jeansy to skarb, a dobrze dobrane jeansy ciążowe to również podstawa super stylizacji dla przyszłych mam.

Ja sama zakupiłam trzy modele: boyfriendy i dwie pary rurek-czarne i granatowe z przetarciami. Myślę, że taki komplet spokojnie wystarczy mi do końca ciąży. Niestety ubrania dla przyszłych mam nie należą do najtańszych, dlatego też tak jak wspomniałam wcześniej, nie ma co przesadzać z ich ilością.

Wszystkie pary jeansów zakupiłam w H&M, wzięłam swój standardowy rozmiar. Zdecydowałam się na modele z bardzo szerokim pasem materiału – są najwygodniejsze i nie zsuwają się z rosnącego brzuszka. Poniżej znajdziecie kilka inspiracji stylizacji z ciążowymi jeansami w roli głównej. Prezentują się świetnie prawda?

 

Kobiety w ciąży nie chcą ubierać się w „namioty” – wręcz przeciwnie, wiele z nas jest dumnych ze swojego brzuszka i chcą go podkreślić strojem – ja uwielbiam moją piłeczkę. O tyle o ile oversizowe t-shirty sprawdzają się świetnie na początku ciąży (pomagają ukryć rosnący brzuszek), o tyle w dalszych etapach sprawiają, że wyglądamy na dużo większe niż w rzeczywistości. Abyśmy mieli jasność – uwieeelbiam oversize i zanim zaszłam w ciążę to właśnie ogromne swetry i luźne T-shirty stanowiły podstawę mojej garderoby. Jednak w stanie „błogosławionym“ częściej sięgam po dobrze dopasowane bluzki, które pięknie podkreślają moje zaokrąglające się kształty. Czy jest coś piękniejszego niż ciążowy brzuszek?

Zachęcam Was zatem, abyście jako kolejną część ciążowej garderoby, zakupiły 2,3 ciążowe T-shirty z „kieszonką“ na brzuszek. Takie bluzki będą „rosły“ razem z Wami, są nieco dłuższe od standardowych koszulek, dzięki czemu uchronią Was przed świeceniem gołym brzuchem, czy też zimowych chłodem.

Tak między nami – sugeruję, abyście postawiły na podstawowe kolory- beżowy, biały, czarny, bez wzorków, kwiatków czy napisów. Koszulki z buzią bobasa, napisem „zaraz się urodzę“, „w środku jest dzidziuś“ etc. może zostawmy sobie do pamiątkowych zdjęć, czy na przykład do spania. Oczywiście są słodkie i urocze, ale mało kobiece i stylowe.

Ja zakupiłam cztery T-shirty ciążowe –biały i czarny na długi rękaw oraz biały i czarny na krótki rękawek. Stanowią świetną bazę pod marynarki czy rozpinane swetry. Dodatkowo w mojej szafie znajduje się kilka dopasowanych T-shirtów ze standardowych kolekcji np. Zary, Mango czy H&M – zakupiłam rozmiar większe niż przed ciążą, aby nie podwijały się i nie odsłaniały brzucha.

 

Teraz nadszedł czas na, przez wielu znienawidzone, LEGGINSY! Tak, podpisuję się obiema rękami pod ruchem oponującym za zdelegalizowaniem legginsów noszonych jako spodnie. TO NIE SĄ SPODNIE! ☺ Ale… legginsy ciążowe to coś pięknego (łezka w oku, aż się kręci ☺)- ale o tym zaraz.

W tym miejscu muszę naskrobać kilka słów o „domowym stroju“ dla kobiet (w ciąży). Jestem zdecydowanym przeciwnikiem chodzenia po domu w dresach, starych T-shirtach i podziurawionych, sportowych bluzach i niechlujnych pomponach na głowie. Zawsze, gdy ktoś mówi mi, że w domu liczy się luz i swoboda, a nie moda, zaczynam się denerwować. Oczywiście, po części jest to prawda, w domu mamy, a wręcz powinniśmy czuć się swobodnie ale… nie niechlujnie. Większość z nas wychodząc z domu robi się na bóstwo – robi piękne fryzury, perfumuje się, maluje, godzinami wybiera kreację, dla kogo? Zazwyczaj dla znajomych, dla ludzi z pracy etc. Czemu zatem na co dzień, w naszej własnej przestrzeni, gdy mamy czuć się swobodnie i dobrze, zapominamy o dwóch najważniejszych osobach w naszym życiu – o partnerze i o sobie samym? Oczywiście, aby już teraz powstrzymać głosy sprzeciwu, zaznaczę – nie chodzi mi o chodzenie po domu w szpilkach, pełnym make-upie i sukni balowej. Warto jednak pamiętać o tym, aby też na co dzień wyglądać atrakcyjnie i schludnie. Gwarantuję Wam +10pkt do samooceny i przyjemne, ukradkowe spojrzenia partnera ☺

Powracając do legginsów, tu znów z pomocą przyszedł mi H&M. Gdy zwykłe jeansy i czarne legginsy ze standardowym stanem zaczęły uciskać mnie w brzuszek, zakupiłam 3 pary legginsów ciążowych, szare i czarne, w których biegam po domu. Uwielbiam je – są ultra wygodne, nie krępują ruchów (w ciąży wszystko zaczyna krępować ruchy ;p ). Zazwyczaj noszę do nich ulubione, miękkie swetry z Zary, dopasowane T-shirty lub oversizowe koszule (tu z pomocą przyjdą koszule Waszego ukochanego) i baletki. Na co dzień raczej się nie maluję, pamiętam jednak o tym, aby użyć ulubionych perfum, na usta nałożyć błyszczyk i pobawić się trochę gadgetami – bandamka we włosach, naszyjnik czy wyraziste kolczyki – i gotowe ☺.

 

 

Nie tylko możemy, ale wręcz powinnyśmy być aktywne w ciągu tych dziewięciu miesięcy, a także dbać o siebie, zdrowo się odżywiać i nosić odpowiednie ubrania ale też buty! Na samym początku ciąży zmiana obuwia nie będzie jeszcze konieczna. Ja sama długo biegałam w botkach na obcasie, szpilkach i kozakach, jednak gdy nasze maleństwo zacznie intensywnie się rozwijać, brzuszek zacznie robić się coraz większy, a stopy coraz bardziej obolałe „ciążowe buty“ będą konieczne. Mówiąc „ciążowe buty” mam na myśli wygodne, łatwe do włożenia obuwie na płaskiej podeszwie, mogą to być wspomniane na wstępie Emu (trochę Was nimi postraszyłam ☺ ) lub sportowe cichobiegi.

Jak pewnie widziałyście kilka dni temu na moim Instagramie, zakupiłam Air Maxy (trochę za namową mojego Norberta, początkowo myślałam o butach motocyklowych) – najwygodniejsze buty na świecie. Jestem przekonana, że przechodzę w nich czas pozostały mi do końca ciąży, ale też, gdy dziecko pojawi się na świecie i będziemy chodzić z wózkiem na długie spacery. Pamiętajmy, że stopy w ciąży mają tendencję do puchnięcia, powiększania się. Należy kupić buty odrobinę większe od naszego normalnego rozmiaru. Niestety szpilki będą musiały jeszcze chwilkę poczekać. Ps. ciążowe stylizacje Kardashianek są piękne ale… odrealnione 🙂 . O tyle o ile obcisłe sukienki wyglądają świetnie, to szpilki na Waszych nogach pobędą 30 minut, a następnie zostaną zamienione na trampki. Trust me 🙂 .

 

Ciążowy brzuszek jest piękny. Podkreślajcie go. W ciąży super sprawdzają się dopasowane sukienki z dzianiny – świetnie prezentują się te z golfem, o długości do połowy łydki, równie pięknie wyglądają zwiewne, lekko dopasowane sukienki z odcięciem pod biustem. Czasem najlepsze są proste rozwiązania jak biała, luźna koszula założona do wygodnych jeansów czy sweter z miękkiej dzianiny i ołówkowa spódnica z elastycznego materiału. Skóra przez okres ciąży jest dużo wrażliwsza dlatego też garderoba kobiety w ciąży powinna składać się ubrań uszytych z naturalnych, przyjemnych dla skóry materiałów jak bawełna, len, jedwab czy wełna naturalna. Warto też pamiętać o zakupie dobrze dopasowanego biustonosza (brafitterka pomoże dobrać Wam odpowiedni rozmiar i model) oraz bawełnianej bielizny.

Pamiętajcie, śledźcie modowe trendy! Ciąża nie oznacza rezygnacji z noszenia modnych ubrań i dodatków. Bo przecież, to nie choroba i warto czuć się przez cały okres 9 miesięcy atrakcyjnie. Poniżej dorzucam jeszcze trochę ciążowych, modowych inspiracji.

Buziaki i do usłyszenia!

 

Komentarze

Brak odpowiedzi

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Wymagane pola są oznaczone *