UBIERAM SIĘ NA CZARNO – LONDON BABY

Witam, witam, i wpadam ze zdjęciem stroju czarnego jak smoła. Jak zwykle o tej porze roku. Do Londynu zabrałam ze sobą 3 pary czarnych spodni, 3 czarne koszulki, czarny szalik i czarne paski na butach;p Tylko humor miałam w radosnych barwach. Co jak co, ale kolory ubrań jakie wybieram w zimie nie mają nic wspólnego…

COMFORT ZONE

Od kilku dni duuuużo się u mnie dzieje. Pisząc “dużo” mam na myśli, baaaardzo dużo;p. Biegam jak szalona od spotkania do spotkania (trzymajcie kciuki!) albo pakuję walizki, albo doprowadzam moje nogi do granic wytrzymałości, przemierzając Londyn wzdłuż i wszerz, w międzyczasie piszę posty, uczę się gotować (tak… nie wiem jak do tego doszło;p), trenuję i…

london baby

London baby! Piękny słoneczny, rześki poranek. Poranny jogging zaliczony. Piękne uliczki, dopieszczone trawniki i grube koty wylegujące się w słońcu umilały nam trening. Miło tak od czasu do czasu zmienić scenerię:) Będę nudna, ale jestem zakochana w Londynie. Uwielbiam tu wracać (prawie tak mocno, jak do Sztokholmu). Nie czuję nóg, wczoraj maszerowaliśmy wzdłuż Tamizy, odwiedzaliśmy…